Wierszyki młodzieży z POLONICI
W naszym kąciku poezji, prezentujemy wierszyki napisane przez członków naszego związku.

Jak na razie większość powstała w latach 90-tych i wszystkie ukazały się w naszej gazetce

wydawanej w latach 1990-1993. Część z nich brała udział w konkursie związkowym, który

odbył się 14 września 1991 roku, w sali parafialnej naszego kościoła na Rosengård. Na Nobla

nikt się nie załapał, ale to tylko kwestia czasu. Czekamy więc na kolejne dzieła, stare i nowe.

Otwórzcie Wasze serduszka, umysły, duszyczki ... zeszyciki ... no i piszcie ... i przesyłajcie ...

czekamy ... (Nobel też).
Uczucia

Ciągle nie wiem co mi jest,
Czy uczucie miłości we mnie tkwi.
Jeśli tak – to dlaczego nie używam łez?
Dlaczego nie kocham żadnego z nich?

Przyjaciel - gdzie owa granica jest?
Co w słowie tym mieści się?
Gdyż ja nie potrafię go kochać,
Żyć bez niego nie potrafię też.
 
Beata Zmyślona
Gazetka „Polonica” kwiecień 1990
Miejsce IV w konkursie 27 punktów
Nie dla siebie piszę tę powieść
 
Czy myślisz, że pozwolę Ci odejść
Moja zazdrość nie zna granic
Nie dla siebie piszę tę powieść
Ani po to żeby Cię ranić.
 
Spójrz w głąb serca mego
A przyjaciela znajdziesz wiernego
Wciąż myślami i sercem cierpiałem
Dopóki Ciebie miła nie odszukałem.
 
Teraz kiedy Cię widzę
Me uczucia pokazać się wstydzę
Wiesz sama przecież jak jest
Bo ja także pragnę abyś ty kochała mnie.
 
Mirosław Nowak
Gazetka „Polonica” październik 1990
Miejsce V w konkursie 26 punktów
Pozłacany kamień
 
Dla prawdziwej miłości
nie wystarczą same słowa.
Jeśli kochasz kogoś szczerze,
to tego kogoś zachowasz.
 
A jeśli nie potrafisz kochać,
to po co krzywdzić innych,
tych co kochają,
Bogu ducha winnych.
 
Kto nie kocha szczerze
ten sam nie będzie kochany,
a im więcej w miłości dumy,
tym głębsze zadaje rany.
 
Trzeba umieć rozróżnić,
miłość od pożądania.
Jeśli pożądasz, to tylko bierzesz,
a miłość, to umiejętność dawania.
 
Robert Sadokierski
Gazetka „Polonica”  październik 1992
En fråga om kärlek
 
Du och jag
två olika världar
våra ögon
med en sådan vilja att ha varandra.
 
Två motsatser
utan konflikter
men bara en vild kärlek
och endast en fråga:
Varför älskar jag dig så mycket?
 
Anna Österlin
Gazetka „Polonica” październik 1990
Silne uczucia
 
Miłość przychodzi i miłość odchodzi,
nikt nie może rozszyfrować te prawa,
ale z Tobą chcę być i żyć, zimą, wiosną,
te niby krótkie i wspaniałe dni
mego życia aż do śmierci.
Moje serce jest Twoje,
Twoje serce jest moje,
i nigdy nie oddam go Ci.
Moje szczęście jest Twoje,
Twoje szczęście jest moje
i płacz jest mój gdy płaczesz Ty.
 
Aneta Bryl
Gazetka „Polonica” październik 1990
Kwiat róży
 
W nikomu nieznanej krainie
Na skraju bystrego strumienia
W uroczo bajecznej dolinie
Żyła dziewczyna mojego marzenia
 
Jej uroda kwiat róży przypomina
Oczy jak dwa diamenty błyszczące
Blask i wdzięk czystego marzenia
Niczym gwiazdy na niebie świecące
 
W promieniach naszego słońca złotego
Żółte i delikatne zboża kłosy
Barwy tęczy i krople deszczu czystego
Tak ślicznie ładne miała włosy
 
Kwiatu róży dwa płatki małe
Wesoły uśmiech pełnej radości
Kwiatu konwalii dzwoneczki białe
Jej usta subtelnej piękności
 
Piszę wiersz i nie wiem jak
Pierwszy raz od kilku lat
Jest to bardzo dziwne
Myślę, że spotkałem ten kwiat.
 
Waldemar Sadokierski
Gazetka „Polonica” październik 1990
Ljuset kom
 
Jag trodde ljuset kom,
ack så fel,
det var bara en dröm
fast ändå är jag hel.
 
Jag trodde mörkret försvann
att ljuset var där.
Men tiden bara rann,
för du var där.
 
Och svepte den svarta
kappan över mig.
Jag ville ljuset ta
men jag fick aldrig dig.
 
Joanna  Öhman
Gazetka „Polonica”  czerwiec 1993
Mamy wiosnę.
 
Przelały się gorzkie wody
Z ogromnego kielicha, w którego bezdenność wierzył.
Wiatr rozdarł wszystkie prześcieradła powieszone,
Aby przysłonić czarny kształt* Jego duszy.
Te głupie, zielone drzewa nie rozumieją,
Że nic nie jest dziś jak przedtem.
One kwitną tylko po to, aby nie mógł podziwiać
I w ogóle widzieć
Ich liści rozpościeranych rześkim sokiem łodyg.
A jednak wie, wie że one są
Tylko nie tutaj…
Istnieją w jakiejś innej –
- niewidocznej dla Niego rzeczywistości.
 
* Chyba się nie rypnąłem, bo dusza nie ma kształtu,
więc kształt, którego nie ma może być przecież czarny
/Abstrahując od teorii, Demokritosa – Grecja rok 460-370 p.n.e., twierdzącego, że dusza, w odróżnieniu od innej materii,
jest zbudowana ze szczególnie drobnych, okrągłych
i śliskich atomów/.
 
Wojtek Urniaż
Gazetka „Polonica” październik 1990
Oceany
 
Patrz! Z Miłości ktoś zabija.
Ktoś inny Rodzi się.
Nie samym Chlebem Człowiek Żyje.
A Miłość?
Nie szastaj Nią, a nigdy nie ominie Cię.
 
Więc nie mów mi, że Kochasz.
Kochaj mnie!
Ja nie chcę pustych Słów.
Chcę poczuć Je.
Niech Miłość nasz trwa więcej niż tylko Jeden Dzień.
 
Już poznałem Twoje Ciało,
Nie ma dla mnie Obcych Miejsc.
Chciałbym poznać Twoje Serce,
Bo bez Niego – Miłość traci Sens.
Mieliśmy zgłębiać Oceany, a ja ciągle widzę Brzeg.
 
Robert Sadokierski
Gazetka „Polonica” październik 1990
Miejsce I w konkursie 47 punktów
Jesteś moja!
 
Dotknę Twoje usta moimi ustami
Jesteś moja! – w każdym ust pocałunku.
 
Dotknę Twoje ciało moimi palcami
Jesteś moja! – w każdym ciała drgnieniem.
 
Dotknę Twoje myśli moimi słowami
Jesteś moja! – w każdym słowa brzmieniem.
 
Dotknę Twoje serce
Jesteś moja na wieki.
 
Paweł Jakub Mędrzecki QBEX
Gazetka „Polonica” październik 1990
Dziwny świat
 
Dziwny jest ten świat cały
Ludzie w nim są tacy mali
Dziwny jest ten świat
Choć ma już sporo lat.
 
Dookoła są tylko problemy
A My – My ciągle w nich grzebiemy
Co chcemy przez to uzyskać?
Czy to, co się nie da z palca wyssać?
 
Choć wiem, że warto jest żyć
W życiu samym sobą być
Przykrości nie robić innym
I kiedy trzeba - czuć się winnym.
 
Choć wiem, że warto jest kochać
Po nocach nie spać i za Nią szlochać
Więc może jednak kochać jest warto
Bo miłość – jest tylko jedną triumfującą kartą.
 
Mirosław Nowak
Gazetka „Polonica” październik 1990
Miejsce III w konkursie 28 punktów
Made in Poland
 
Chciałbym Polsko podziękować Ci,
Za wszystkie nasze wspólne dni
I chociaż to różnie bywało,
To naprawdę, nie żałuję nic.
 
To przecież właśnie Ty nauczyłaś mnie,
Że miłość i Bóg naprawdę jest.
Ile z bólu, a ile z radości wylałem łez,
Nieważne już, bo przecież Ty płakałaś też.
 
I nie wiesz, jak bardzo przykro mi jest,
Kiedy widzę, że inni traktują Cię źle.
A ja, im dłużej tutaj jestem,
Tym coraz bardziej kocham Cię.
 
Robert Sadokierski
Gazetka „Polonica”  październik 1991
Brev till längtan
 
Kära nån
Jag kan höra din röst
kärlekslängtan heter den
Jag vill inte såra någon
Jag behöver lite tur
Jag vill älska
den jag älskar mest
Men ingen vill veta det
Ingen vill förstå
varför jag känner så
 
Joanna Öhman
Gazetka „Polonica”  kwiecień 1991
Akt samotności
 
Cztery puste kąty;
Przeminął już miły sen-
- Nastała szara realność,
Rozpoczął się szary dzień.
 
Za oknem niemiły zmierzch,
Spowite wełniane chmury;
Chodzisz od kata do kąta,
Jesteś zły i ponury.
 
I co Ci pomoże dobrobyt?
Lepiej już żyć jest w biedzie,
Gdyż kiedy jesteś w potrzebie,
Każdy przyjaciel odejdzie!
 
I boisz się panicznie
Podejść do telefonu,
Więc wracasz do swego łóżka
Pilnować swojego tronu.
 
I siedzisz nadal sztywno
W tym swoim pudle rogatym
I żalisz się nieustannie
Nad całym, okropnym światem.
 
Mirek Dymitrow
Gazetka „Polonica”  kwiecień 1991
Miejsce II w konkursie 36 punktów
Zły sen
 
Dużo światła, ludzi i muzyka grała
Ogromna sala, klub lub mieszkanie
Ona w rogu, przy ścianie siedziała
On przy barze, tłum i zamieszanie
 
Twarz młoda, urocza i poważna
Włosy jasne, śliczne i związane
Suknia różowa, skromna i ładna
I tylko oczka w smutku zapłakane
 
On ją taką w ciemności znajduje
Ona jedna jedyna, tylko myślała
On na ręce swe podnieść próbuje
Ona co kochać, już nie kochała
 
06.02.1989
 
Waldemar Sadokierski
Gazetka „Polonica”  kwiecień 1991
Prawdziwa miłość
 
Życie jest pięknym krajobrazem,
jak ma się kogoś bliskiego,
kogo się kocha i tęskni do niego.
O kim się myśli, czy czasami śni.
A gdy go nie ma, to smutno Ci i czegoś brak.
Brak Ci serca jego, które tak daleko jest.
Ale ja tylko marzę, tylko śnię.
Byśmy choć daleko
zawsze byli razem.
 
Aneta Bryl
Gazetka „Polonica” październik 1990
I

Dlaczego…
Dlaczego tak postąpiłeś?
Dlaczego me serce tak zraniłeś?
Miało przecież być tak wspaniale
Nasza wyobraźnia snuła nam plany…
Plany na przyszłość.
Już kupiłeś pierścionek
I włożyłeś mi na palec.
Byliśmy jednością.
Już nie było TY i Ja
Byliśmy MY.
Dlaczego, pytam dlaczego mnie zostawiłeś?
Pierw w niepewności
Później na zawsze.
Wspomnienia, które zostawiłeś
Są zbyt świeże, a rana zbyt głęboka
Abym mogła zapomnieć.
Trudno jest zacząć na nowo
Gdy rana się sama nie zagoi.
A nie zawsze są przyjaciele,
Którzy by mi w tym pomogli.
 
Dlaczego? Jeszcze raz dlaczego…
 
II
 
Ach jak trudno jest trzymać w sobie tą wielką tajemnicę
Gdy serce chciałoby rozgłosić całemu światu.
Ale czy starczyłoby odwagi mojemu głosu?
Czy moje usta mogłyby to powiedzieć?
Odpowiedź jest prosta…nie.
Boję się tego uczucia, które moje serce czuje.
Przeraża mnie myśl, że nie jest odwzajemnione.
Robię wszystko żeby zapomnieć, ugasić ten żar.
Ale noce nie przespane
Kiedy to brakuje mi sił aby powstrzymać moją wyobraźnię.
Dają mi maleńką iskierkę nadziei
Iskierkę, która zbyt szybko gaśnie
A wtedy czekam niecierpliwie do nocy
Aby nowa iskierka zatliła.
 
III
 
O zazdrości, ty szalona!
Zazdrościć innym, czego?
Przecież jestem samodzielna, wolna jak ptak.
Mogę robić wszystko czego dusza zapragnie.
Bawić się ile mi się podoba.
Ale czy czegoś nie brakuje?
Czy o to ci chodzi zazdrości?
Że nie warto się radować w samotności…
 
Magdalena Ślęzak
Gazetka „Polonica”  kwiecień 1991

 

Który jesteś
 
Jestem wiatrem wśród spienionych fal
Rzeki prądem zapędzonym w dal
 
Jestem tęczą na nieba błękicie
Szalem z chmur na góry szczycie
 
Jestem głębią nocy bez gwiazd
Panoramą wiosek i miast
 
Jestem tchnieniem w porywach miłości
Nadziei płomieniem w chwilach słabości
 
Jestem blaskiem na jeziora glazurze
Łez mozaiką na pomniku w marmurze
 
Jestem ciszą nadchodzącą w nocy
Promieniem słońca o bezkresnej mocy
 
Jestem pustką dla ludzi bez wiary
Otchłanią ciemną bez najmniejszej szpary
 
Jestem Bogiem dla tych co wierzą niezbicie
Jedyną receptą na śmierć i na życie
 
Robert Sadokierski
Gazetka „Polonica”  luty 1993
 
… bara eld …
 
Vår kärlek det är bara eld….
Vi brinner utan varandra
och brinner när vi är tillsammans.
 
När jag inte ser dig
så gråter jag…
Med dig är jag orimligt glad
trots att du sårar mig ofta…
 
Att jag inte har några känslor - sade någon.
Vad löjligt!
Jag kan inte leva utan dem,
utan dig
och utan din kärlek.
 
Vi älskar varandra…
Ibland mer eller mindre.
Vi skrattar tillsammans.
 
Jag vill glömma dig därför att
jag vet att det finns ingen framtid
för oss båda,
men jag kan inte glömma dig -
trots allt.
 
Anna Österlin
Gazetka „Polonica” październik 1990
 Fortepian
 
Grudniowa noc nad śpiącym miastem
Już rozpostarła swe skrzydła krucze,
Gdy połysk złotej gondoli księżyca
Otworzył okno swym gwiezdnym kluczem.
 
Nagle od wewnątrz z ciemnego kąta,
Który kurz pokrył i pajęczyna,
W świetle ogarka z kandelabru
Mollowy nokturn się rozpoczyna.
 
Ten hebanowy fortepian pradziadka,
Z kości słoniowej pożółkłe klawisze,
Stopiony wosk kapiący na nuty;
Ten ciepły dźwięk przebrzmiewa ciszę.
 
Gdy noc olśniewa pełnią księżyca
To melancholia fortepian oplecie
Drgające struny tknięte tęsknotą
Zabrzmią wraz z wiatru poszumem w duecie.
 
Ćwierćnuty dwie na pięciolinii
Zalane woskiem seledynowym,
Mkną wraz z muzyką przez szparę w lufciku,
We mgle ku bladym tłom księżycowym.
 
W bzu gołą gałąź nocne preludium
Swą pięciolinią się zaplątało,
Lecz czując rozkosz w swojej duszy,
Uśpione w szronie już tam zostało.
 
Mirosław Dymitrow
Gazetka „Polonica”  luty 1993
I nikt taki jak ty
 
Kochałem ją, a ona mnie
Lubiłem ją, a ona mnie
Długie noce, cudowne dnie
Szczęśliwy jestem jak we śnie
 
I nikt taki jak ty
Ty moja śliczna, jedyna
I nie było nic, tylko my
Ty moja, ukochana dziewczyna
 
Kochałem ją, a ona nie
Lubiłem ją, a ona nie
Nieprzespane noce, koszmarne dnie
Nieszczęśliwy jestem, jest mi źle
 
Malmö, 01.06.1989
Waldemar Sadokierski
 
Gazetka „Polonica”  październik 1991
Ja tyle w sobie mam
 
Ogniste serce w sobie mam
i Tobie je dam
 
Ogniste serce w sobie mam
kiedy je sprzedam
to będzie…
 
Ogniste serce w sobie mam
może je pożyczę?!!
 
Ogniste serce w sobie mam
może je wygrasz
albo ktoś…
 
Ogniste serce w sobie mam
niedługo spłonę
 
Ogniste serce w sobie mam
kiedyś je oddam dla Boga
 
Ogniste serce w sobie mam
kiedy cierpię
 
Ogniste serce w sobie mam
kiedy Cię widzę
 
Ogniste serce w sobie mam
kiedy płaczę
 
Ogniste serce w sobie mam
jakoś radę sobie dam
 
Ogniste serce w sobie mam
kiedy Cię kocham
 
Ogniste serce w sobie mam
kiedy marzę
 
Ogniste serce w sobie mam
kiedy tęsknię za Tobą
 
Ogniste serce w sobie mam
kiedy czuję
 
Ogniste serce w sobie mam
kiedy tonę
 
I tak już jest
kiedy ogniste serce me
Ty zapalasz
na wieki z Bogiem
 
Joanna Öhman
Gazetka „Polonica”  luty 1993
Levande hjärtan.
 
Om du lever i mitt hjärta
och finns bara där,
tog jag bort min smärta
och aldrig vara kär igen.
Men om du finns i mitt hjärta,
och jag i ditt, då kan jag
älska bara dig
 
Aneta Bryl
Gazetka „Polonica” październik 1990

 

Moja Reduta Ordona
 
Kolor nieba
Taki sam jak wczoraj
Stłumiony, cichy głos
Słychać jak ktoś woła
 
Ten głos
To głos mojego sumienia
Wciąż gryzie mnie i szarpie
I nie daje mi wytchnienia
 
Ja walczę, walczę, walczę
Lecz nie mogę go pokonać
Jest silny i uparty
Jak Reduta Ordona
 
Wewnętrzny, ostry ból
Gorszy niż otwarta rana
Przenika moje serce
I rzuca na kolana
 
Więc z ulgą błąd naprawiam
Bo nigdy cię nie pokonam
Już taka jesteś nieugięta
Moja Reduto Ordona
 
Ty nigdy nie przegrałaś
I już zostaniesz niezwyciężona
Bo wolisz zginąć niż się poddać
Moja Reduto Ordona
 
Kolor nieba
Taki sam jak wczoraj
Już czyste mam sumienie
I cisza…nikt nie woła
 
Robert Sadokierski
Gazetka „Polonica”  czerwiec 1993
Wspomnienie
 
Wiatr po morzu goni i jak wicher po morzu fale,
ja o Tobie, a Ty o mnie pamiętaj stale.
Tak nam było dobrze, tak nam było fajnie,
lecz wiem o tym, że wszystko się skończyło
dlatego, że musiałeś wyjechać i Ciebie tutaj nie ma.
Wiem o tym, tęsknię za Tobą i myślę,
wspominam dobre, miłosne chwile
lecz wiedz Bartku, że taką jak ja,
która Cię zawsze będzie kochała i uwielbiała
nie znajdziesz nigdy.
 
(koniec sierpnia)
 
Jowita Baszanowska
Gazetka „Polonica”  kwiecień 1991
Oczekiwanie
 
Czekam, ach jak ja czekam na Twój list.
Na słowa być może bez znaczenia,
Ale przecież czekam – no cóż!
Myślę, że nie odpiszesz,
Brakuje mi słów i tchu
Ale przecież czekam – no cóż!
Jesteś dla mnie kimś bliskim,
Nie potrafię bez Ciebie być.
Zrozum, że ja czekam,
Czekam na list bez słów.
 
Beata Zmyślona
Gazetka „Polonica” kwiecień 1990
Polsko!
 
Przez ofiary przodków, wychowałaś nas
Boga, Maryi, polskiej młodzieży brać
Na obcej ziemi, bardzo mi brakuje Was
Dla Ciebie życie moje, gotów jestem dać.
 
I ludzie, którzy tu mieszkają
Zrozumieć nie potrafią, skąd smutek i ból
Bez serc, lecz pytające twarze mają
Zrozumieć nie potrafią, że na zawsze Twój.
 
Waldemar Sadokierski
Gazetka „Polonica”  październik 1992

 

The Pain
 
The heart is painfully
The pain a really feel,
is hurting me
I know it hurts very often
I feel that God knows too
What can I do?
 
I only feel the pain
that never stop to rain
It is inside me
They never can accure it
because they made it:
The pain
 
I know when you know
the truth (of life)
that I am guilty too
about the truth of pain
and everything else
 
And I hope that everybody
understand the pain
we never knew before
God please forgive them all
The pain is still there
Amen
 
Joanna  Öhman
Gazetka „Polonica”  październik 1991
Tęsknota
 
Nasze drogi się rozeszły ciężkimi łzami,
ale my się dalej kochamy.
I marzymy, że to tylko chwila smutku,
która się wydaje bardzo daleka,
ale nie długo wrócę lub przyjadę stęskniona
i rzucę Ci się na szyję.
Wtedy nasze serca,
zadrżą i złączą się na zawsze.
 
Aneta Bryl
Gazetka „Polonica” październik 1990
Våren i Pildammsparken
 
När solen börjar skina
Då börjar livet för mig
Jag väntar på en stråle
Jag väntar på dig
 
Se ankan på vattnet
Hon tittar på mig
Hon vill ha mat
Som jag vill ha dig
 
Vinden, den blåser så mycket
Den stör inte mig
Våren just kommit
Och jag?
Jag är ensam igen
 
Robert Sadokierski
Gazetka „Polonica” październik 1990
ja o Tobie, a Ty o mnie pamitaj st