Spotkanie z młodzieżą z Göteborga

Malmö

17-18.04.2015

Ponieważ wiadomo, że w Göteborgu nie mają zbyt wielu atrakcji, nie licząc Liseberg, więc często przyjeżdżaja do nas żeby się rozerwać (może lepiej im tego wpisu nie pokazywać, ok). A że młodzież z tamtego miasteczka i jego okolic jest bardzo sympatyczna i biorą często ze sobą sympatycznego braciszka zakonnego, to zawsze będą u nas mile witani chlebem i solą, Chociaż niestety, już ta tradycja stała się o wiele bardziej kosztowniejsza, bo i tak musimy kupować kiełbaski z dużą zawartością mięsa, chrupiące bułeczki, sałatki ze świeżych warzyw, słodziutkie ciasteczka, czyste serweteczki, colki schłodzone, itp,... ale czego się nie robi dla przyjaciół, prawda.

Co się dokłanie działo? Oj, bardzo dużo. Wkrótce się pozbiera wszystkie wspomnienia i będzie wiadomo. Spokojnie, troszeczkę cierpliwości. Najważniejsze, że goście byli zadowoleni, bo tak pisali na facebooku: "Wielkie dzięki za zaproszenie i trud goszczenia nas! Naprawdę jestem Wam wdzięczny!" Brat Adam Piasecki