2003MeczSzwecjaPolska


Mecz piłki nożnej Szwecja - Polska

Sztokholm

11.06.2003

Na mecz wybraliśmy się razem z innymi zagorzałymi kibicami z Malmö i okolicy. Pojechał z nami nawet wicekonsul RP pan Paweł Arczewski. Kierowcą naszej wyprawy została nominowana Aleksandra Jönsson i choć była tym bardzo zaskoczona to spisała się znakomicie i bezpiecznie wszędzie dotarliśmy na czas. Po drodze nasza rezolutna koleżanka dowiadywała się przez telefon gdzie należy uważać na kontrole drogowe, tak na wszelki wypadek. Umówiliśmy się na ten mecz również z naszymi kolegami z PUKiSu, m.in. z Göteborga i Sztokholmu. Tych pierwszych spotkaliśmy już na trasie, a pozostałych już na miejscu. Koledzy z Göteborga nie byli tak przezorni i mieli pecha, ponieważ troszeczkę przesadzili z prędkością podczas wyprzedzania i jeden z kierowców na jakiś czas stracił prawo jazdy, ale nie stracił humoru.

Przy okazji, jak to zwykle bywa, mogliśmy spotkać również jakieś inne ciekawe osoby. Tym razem natknęliśmy się tam m.in. na byłego trenera reprezentacji piłki nożnej Janusza Wójcika, lidera zespołu T.Love Muńka Staszczyka (jak staliśmy w kolejce do wejścia to bardzo ładnie się zachował i prosił niektórych kibiców by przestali śpiewać obraźliwe przyśpiewki). Był tam też tzw. król kibiców (mamy zdjęcie) oraz kilka tysięcy rodaków z Polski i Szwecji. Ciekawie się zrobiło na stadionie. Kibice z Polski mieli swój sektor, na który nie chciano nas wpuścić. Więc większość kibiców polskich zaczęła się gromadzić w naszym sektorze, gdzie zrobiło się tłoczno i zajmowano miejsca kibicom szwedzkim. Poprosiliśmy więc porządkowych by nas przenieśli do polskiego sektora, co ku wielkiej uciesze wszystkich zainteresowanych udało się sprawnie przeprowadzić i to jeszcze przy sympatycznej eskorcie policji.

Mecz był taki sobie, a wynik .... jak zwykle fatalny 3 - 0 dla Szwecji. Ale w kibicowaniu i tak byliśmy najlepsi.

ZDJĘCIA