.

VI Światowy Dzień Młodzieży

z Papieżem Janem Pawłem II

Częstochowa

12-15.08.1991

Wspomnienia z VI Światowego Dnia Młodzieży w Częstochowie, które ukazały się w naszej gazetce „Polonica”, nr 5, Październik 1991

Każdy z nas stanowi unikalną i niepowtarzalną wartość. Wnosi w życie to, czego nikt inny wnieść nie może. Ważne jest więc, abyśmy „byli sobą”. Św. Paweł mówi:  „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść”. Jak więc wygląda nasza droga wolności? Myślę, że nasze decyzje i czyny powinny być odniesione do dwóch wartości: prawdy i miłości. Prawdziwa miłość nie pozwoli nikomu skrzywdzić drugiego człowieka, znieważyć jego społeczeństwo przez pobłażanie własnej osobie. Kochając prawdziwie stajemy się odpowiedzialni za siebie i innych. Tego nauczyła mnie Częstochowa.
Anette Ferens Lubiński

W Częstochowie uczestniczyłem tylko w powitalnym spotkaniu z Papieżem. Przeżycie było niezapomniane. Wzruszyła mnie spontaniczność i radość setek tysięcy młodzieży, szczególnie Hiszpanów, która mimo długiego oczekiwania tak emocjonalnie powitała dostojnego gościa. Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że zorganizowanie tak ogromnego zlotu młodzieży wypadło pozytywnie. Uważam też, że każdy z nas ma na ten temat osobiste poglądy.
Jacek Giryn

Wjazd Papieża na plac Częstochowski wiwatuję siedząc na barkach Roberta. Ogromna radość, a w ryju brak śliny, ponieważ cały czas krzyczę „ NIECH ŻYJE PAPIEŻ”, którego i tak nikt nie słyszy, ponieważ tuż przede mną grupa Hiszpanów zagłusza mnie krzycząc: „VIVA DE PAPA”. Serce jest jak gąbka, wielka radość i cieszę się jak małe dziecko śpiewając Papieżowi z Robertem wszystkie wersje „sto lat”…A później? Później przychodzi czas, kiedy miliony młodych ludzi w geście miłości i przyjaźni chwyta się za dłonie, podnosząc je do góry i śpiewa „Abba ,Ojcze”. A ja już prawie płaczę. Tego się nie da opisać, to trzeba przeżyć.
Marek Szurpita

Podczas sierpniowych wakacji miałem zaszczyt wyjechać do Polski. Razem z grupą Katolickiej Młodzieży z Malmö i całej Szwecji udaliśmy się do Częstochowy, aby przywitać Papieża. Wprawdzie żadnych wygód nie otrzymaliśmy, natomiast nawiedziły nas spontaniczne niespodzianki przez Księdza Czesława. Przywitanie Papieża oraz Msza wieczorna były jedynymi, najlepszymi i niezapomnianymi wrażeniami. Kto nie był niech naprawdę żałuje. Moje osobiste wrażenia są bardzo pozytywne i mam nadzieję, że będę miał więcej okazji ,aby wyjechać na spotkanie z Papieżem.
Mirosław Nowak

Trudno jest pisać czy też mówić o VI Światowym Dniu Młodzieży w Częstochowie. Ponieważ sam jeszcze jestem pod wrażeniem tego wielkiego wydarzenia oraz faktu spotkania Jana Pawła II. Na uroczystościach związanych z VI Dniem Młodzieży było blisko dwa miliony chłopców i dziewcząt z 80 krajów całego świata. Odczuwalna była ogromna potrzeba miłości i szacunku dla drugiego człowieka. Wzajemna pomoc i zrozumienie w rozwiązywaniu problemów świata w którym żyjemy. Sam Papież powiedział, że my młodzież będziemy decydować o losach świata. Dlatego już teraz musimy obrać kierunek naszego postępowania w drodze do pokoju i miłości drugiego człowieka.
Waldemar Sadokierski

Tegoroczne wakacje zostaną na zawsze w mojej pamięci, ze względu na VI Światowy Dzień Młodzieży. Te dwa dni były największym wydarzeniem mojego życia. W Częstochowie odczuwałam wielką solidarność i serdeczność młodych ludzi całego świata, mimo różnic kulturowych, językowych i wyznaniowych. Dość duża różnica wieku między Papieżem i nami była  w ogóle nie odczuwalna. Wspólna modlitwa z Janem Pawłem II była czymś wspaniałym –wręcz nie do opisania.
Agnieszka Michalecka

„Otrzymaliśmy ducha przybrania za synów…” – słowa Św. Pawła Apostoła były nam hasłem wprowadzającym w centrum VI Światowego Dnia Młodzieży i III Międzynarodowego Forum, w którym wraz z Anetą brałem udział. Jeszcze jeden wielki dar, łaska a może nawet cud, że tylu…, z całego świata…, w jednym miejscu…, u stóp Czarnej Madonny na Jasnej Górze wołało razem, donośnym głosem: ” Abba, Ojcze!”. To spotkanie młodzieży świata z Papieżem, to było wielkie świadectwo wiary chrześcijańskiej, katolickiej dla całego świata. Nie przeżyłem wcześniej tak bliskiego kontaktu z Duchem Św. wśród tak wielkiej ilości ludzi z różnych krajów i kontynentów. Było to cudowne i niezapomniane przeżycie oraz ogromna lekcja wiary i miłości. Bogu niech będą Dzięki!
Mariusz Lubiński

Na spotkanie z Papieżem zjechała się młodzież z całego świata. Pomimo różnych kultur i poglądów na życie, więź między młodzieżą katolicką była silna. Pomijając minimalne wysiłki organizatorów, było to przeżycie nie do zapomnienia.
Edyta Telka

Zaraz po wyjściu z pociągu zaniemówiłem. Zaszokowała mnie ogromna masa ludzi. Przechodząc przez zatłoczone ulice poczułem się taki mały, nic nie znaczący człowiek. Dlaczego? Z zawstydzeniem doszedłem do wniosku, że nie potrafiłbym tak otwarcie i tak gorąco demonstrować swojej wiary, tak jak to czynili ci młodzi ludzie zebrani z prawie wszystkich krajów świata. Nie mogłem uwierzyć, że przyjechali tu tylko po to, aby spotkać się z Ojcem Świętym. Spontaniczne zachowanie się przyjacielskie gesty, nie schodzące z twarzy uśmiechy, to wszystko towarzyszyło nam podczas tego niezwykłego spotkania. Ja osobiście przeżyłem te wspólne chwile bardzo głęboko, bardzo duchowo. Gdyby tak nie było, na pewno bym nie płakał ze wzruszenia, ani nie szalał z radości wraz z Markiem podczas nabożeństwa z „Papą”. Jego słowa nie poszły na wiatr. To wspaniały człowiek i wspaniali są jego młodzi miłośnicy.
Robert Sadokierski

Zaraz po wyjściu z pociągu myślałem że wywinę fikołka ze szczęścia. Przed mymi zmęczonymi oczyma ukazał się obraz, którego nie zapomnę do końca życia. Tysiące…miliony…młodzieży. W całym mieście tańce, zabawy, przyjaźń, atmosfera i w ogóle wszystko. Nigdy bym nie przypuszczał, że na tak małym skrawku ziemi, można zmieścić tak wiele szczęścia. I to było dla mnie najpiękniejsze przeżycie z Częstochowy.
P.S.
Mam nadzieję, że Karolowi też się podobało.
Sebastian Karolkiewicz